Styczeń Tu i Teraz / Podsumowanie

stycznia 31, 2017

Podsumowanie stycznia w formie Tu i Teraz

Siedzę wieczorem przy stole z laptopem, patrzę na świecące lampki (jeszcze świąteczne), które wiszą na oknie i myślę sobie „gdzie do diabła uciekł mi ten styczeń?”. Dziś na koniec stycznia zamieszczam krótkie podsumowanie miesiąca w formie tu i teraz. Początek roku zleciał bardzo szybko. Trochę w nerwach, stresie i chorobie, więc może dobrze, że jutro już początek nowego miesiąca.

SŁUCHAM dalej najnowszy album Metalliki „Hardwired...To Self-Destruct”. Liczę, że uda się  ich posłuchać kolejny raz na żywo. Plotek o koncercie w Polsce w tym roku jest wiele, więc może warto mieć nadzieję. Jednak w styczniu hitem numer 1 był utwór z zupełnie innego gatunku muzycznego. Mowa o Burak Yeter - "Tuesday" ft. Danelle Sandoval. Jak piosenka wpadnie w moje ucho to słucham jej non stop. 

CZUJĘ SIĘ przeziębiona. Od dłuższego czasu ciągle coś mnie łapie. Tej zimy mam bardzo obniżoną odporność a styczeń minął na gorączce, bólu zatok, gardła i głowy. Teraz męczy mnie katar i już powoli znowu tracę siły.


CHCIAŁABYM znaleźć ciekawą i rozwijającą pracę. Obecnie „siedzę w domu” z powodu zamknięcia sklepu, w którym pracowałam. Nie załamuję się, ponieważ już od dawna nie czułam satysfakcji z tej pracy. Męczyła mnie, stresowała i dochodzę do wniosku, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Teraz szukam zajęcia, które będzie bardziej zbliżone do moich zainteresowań i pasji oraz gdzie będę mogła nauczyć się czegoś nowego.

PRACUJĘ NAD silną wolą. Szczególnie w kwestii ochoty na słodkie. Przez święta wszystkie ograniczenia co do jedzenia słodyczy wyrzuciłam do kosza i niestety w styczniu ciężko ponownie wrócić do odmawiania sobie tej przyjemności. Staram się z tym walczyć i nawet planuje napisać post o tym, jak sobie z tym radzę.

Ciasto bananowe

CIESZĘ SIĘ pobudką o 7:00. Od stycznia realizuję mój zamiar wcześniejszego wstawania. Staram się wychodzić z łóżka maksymalnie przed 8:00. Nawet jak nigdzie nie wychodzę i nie mam konkretnych planów.


CZYTAM ?? Znowu nie mam się czym pochwalić. Miałam zabrać się za dwie książki, a nie przeczytałam ani jednej strony.

OGLĄDAM zaległe vlogi przecudownej rodzinki GLAM. Pod koniec grudnia przystopowałam, bo święta, nowy rok, nowe zajęcia. Uwielbiam ich filmiki, więc zabrałam się za nadrabianie.
W ostatni weekend trafiłam w końcu na „Belfra”. Obejrzałam cztery odcinki i przepadłam. Przede mną jeszcze sześć i myślę, że wystarczy jeden wieczór ;)
CZEKAM NA wizytę u kosmetyczki. Moje paznokcie wołają o pomoc. Zapomniałam umówić się wcześniej i teraz czekam na wolny termin. Przy kolejnej wizycie muszę zapisać się od razu na następną, żeby potem nie paradować z wielkimi odrostami ;)

Teraz Wy napiszcie, jak zleciał Wam ten początek roku? Chętnie poczytam Wasze tu i teraz :)

Może Cię zainteresować również

0 skomentuj